Na LinkedIn są rzeczy, które robimy „pod algorytm”: posty, komentarze, aktywność. I są rzeczy, które robimy „pod ludzi”. Te drugie działają dłużej.
Rekomendacje należą do drugiej kategorii. Nie znikają po 48 godzinach. Nie zależą od zasięgu. A mają ogromny wpływ na to, jak jesteś odbierana. I coraz częściej na to, czy w ogóle ktoś Cię znajdzie.
TL;DR
- Rekomendacje budują zaufanie szybciej niż opis profilu.
- Czytają je osoby, które podejmują decyzje: rekruterzy, hiring managerowie, klienci.
- Wzmacniają Twoją widoczność w AI, bo dają kontekst i konkretne przykłady.
- Liczy się od kogo je masz, a nie ile. Wystarczy 3–5 dobrych.
- Nie masz rekomendacji? Najpewniej po prostu o nie nie prosisz.
- Najprostszy sposób, żeby je dostać: napisz komuś rekomendację jako pierwsza.
Dlaczego rekomendacje na LinkedIn mają znaczenie?
1. To społeczny dowód słuszności
W „O mnie” możesz napisać, że świetnie zarządzasz projektami, dowozisz wyniki i dobrze współpracujesz z zespołem. Ale dopiero gdy ktoś inny to potwierdzi, zaczyna to działać.
„Ale przecież nikt tego nie czyta.”
Czyta. Tylko nie wtedy, gdy scrolluje feed. Czyta wtedy, gdy:
- rozważa Cię do pracy,
- chce z Tobą współpracować biznesowo,
- zastanawia się, czy zaprosić Cię do projektu.
Rekomendacje działają jak referencje. Tylko w przeciwieństwie do tych „zawieszonych” na stronie www są podpisane imieniem i nazwiskiem. Można dopytać i zweryfikować.
2. Skracają drogę do decyzji
Rekruterzy i hiring managerowie naprawdę je czytają. Zwłaszcza gdy są na granicy decyzji.
Dobra rekomendacja:
- odpowiada na pytanie „jak się z nią pracuje?”,
- daje kontekst: projekt, rolę, efekt,
- pokazuje styl współpracy, a nie tylko wynik.
3. Wzmacniają widoczność w wyszukiwarce LinkedIna i w AI
Tu robi się ciekawie 😎
LinkedIn coraz mocniej działa jak wyszukiwarka i źródło dla modeli AI. A rekomendacje:
- to unikalna treść pisana naturalnym językiem,
- zawierają słowa kluczowe, często lepsze niż opis stanowiska,
- opisują realne sytuacje, w których użyłaś swoich kompetencji.
Efekt?
💙 Twoje nazwisko zaczyna się kojarzyć z konkretnymi tematami.
💙 AI ma więcej „dowodów kontekstowych” na Twój temat.
💙 Rośnie szansa, że pojawisz się w odpowiedziach AI, a nie tylko w wynikach wyszukiwania.
To nie magia. To dane. Więcej w artykule Nie zasięgi, tylko cytowania: jak pisać pod wyszukiwarki i AI
Dlaczego większość ludzi nie ma rekomendacji?
Najczęściej słyszę:
- „głupio prosić”,
- „nie chcę zawracać głowy”,
- „może kiedyś”.
„Kiedyś” zwykle przychodzi w najgorszym momencie: gdy nagle szukasz pracy albo pierwszych klientów. A wtedy trudno odświeżać relacje, których nie utrzymywałaś.
Jak poprosić o rekomendację, żeby ją dostać?
Nie wysyłaj generycznego „hej, możesz mi napisać rekomendację?”. To za mało.
Zrób to tak:
- Przypomnij kontekst współpracy.
- Wskaż wspólny sukces.
- Podpowiedz, na czym Ci zależy.
- Zaproponuj gotowe punkty.
Szablon wiadomości:
Hej! Pracowaliśmy razem przy [projekt]. Zależy mi teraz na wzmocnieniu profilu na LinkedIn. Czy mogłabyś napisać krótką rekomendację, np. w kontekście [obszar]? Dla ułatwienia mogę podesłać kilka punktów 🙂
Taka wiadomość skraca czas drugiej osoby, zwiększa szansę na odpowiedź i poprawia jakość rekomendacji.
Co powinna zawierać dobra rekomendacja?
Najlepsze rekomendacje nie są „ładne”. Są konkretne. Zawierają:
- kontekst współpracy (skąd się znacie),
- Twoją rolę i zakres,
- konkretną sytuację lub projekt,
- efekt (co się zmieniło, co dowiozłaś),
- styl pracy (jak się z Tobą pracuje).
❌ Zamiast: „Sylwia jest bardzo profesjonalna i zaangażowana.”
✅ Lepiej: „Sylwia prowadziła komunikację wokół projektu X. Dzięki jej działaniom zwiększyliśmy liczbę aplikacji o 40%, a przy okazji uporządkowała cały proces contentowy. Świetnie łączy strategię z egzekucją i pilnuje detali.”
Pro tip: napisz rekomendację jako pierwsza
Dlaczego to działa?
- uruchamiasz zasadę wzajemności,
- pokazujesz, jak wygląda dobra rekomendacja,
- dajesz drugiej osobie gotowy wzorzec.
I bardzo często dostajesz coś w zamian. Ale nie pisz „pod wymianę”. Pisz szczerze i konkretnie.
Ile rekomendacji wystarczy?
Nie chodzi o liczbę. Lepiej mieć 5 konkretnych i różnorodnych rekomendacji niż 20 ogólnikowych.
Idealny zestaw:
- od różnych osób (przełożona, klient, współpracownik),
- z różnych etapów kariery,
- pokazujący różne kompetencje.
Od kogo brać rekomendacje?
1. Od przełożonych (ale niekoniecznie tych najwyżej)
Najlepiej od bezpośredniej przełożonej, lidera projektu albo kogoś, kto realnie widział Twoją pracę. To daje wiarygodność: osoba odpowiedzialna za wynik Ci ufa.
Uwaga: CEO, który ledwo Cię kojarzy, nic nie wnosi. Lepszy manager średniego szczebla z konkretem niż duże nazwisko z ogólnikiem.
Przykład z mojego profilu: Karol Stróż napisał, że umiejętnie łączę twarde umiejętności marketerki z tymi miękkimi, a całość dokraszam humorem, konstruktywnym feedbackiem i chęcią zrobienia czegoś fajnego razem.

2. Od klientów, czyli złoto w B2B
Pracujesz w marketingu, sprzedaży, HR albo konsultingu? Rekomendacja od klienta to mini case study. Robi więcej niż portfolio.
Przykłady z mojego profilu:
- Anna Czardybon-Szymańska z ING Hubs Poland opisała zarówno szkolenia z LinkedIna, jak i graphic recording,
- Katarzyna Raczak opisała audyty profili osobistych w programie Employee Advocacy.

3. Od współpracowników
Często niedoceniane. Współpracownik powie, jak się z Tobą pracuje, czy dowozisz i czy ogarniasz chaos. Tego nie widać w CV i nie napiszesz tego sama o sobie.
Dla wielu osób to klucz do decyzji o współpracy, zwłaszcza gdy macie wspólnych znajomych.

4. Od osób z innych działów
To killer, jeśli chcesz pokazać szeroki wpływ: marketing + sprzedaż, HR + hiring manager, produkt + marketing.
Pokazujesz wtedy, że działasz ponad silosami. To dobrze wygląda także dla AI, bo poszerza kontekst Twojej roli.
A dla mnie osobiście to sposób, żeby przejrzeć się w oczach zespołu. Rekomendacja od Magdaleny Gardeły to jedna z tych, do których wracam, gdy dopada mnie kryzys twórczy albo syndrom oszusta.

5. Od osób, które widziały konkretny efekt
Nie „znajomi z branży”. Nie „ktoś, kto Cię lubi”. Tylko osoby, które mogą powiedzieć, co zrobiłaś, w jakiej sytuacji i co się zmieniło.
Rekomendacja bez kontekstu to tylko ozdobnik.
Grzegorz Kłos opisał 45-minutową konsultację, która odmieniła jego profil. Krótko, konkretnie, z efektem.
6. Od osób z różnych etapów kariery
Tego większość nie robi. A warto mieć po jednej rekomendacji:
- z wcześniejszej pracy,
- z obecnej,
- z projektu lub zlecenia,
- od klienta.
7. Od osób, które… potrafią pisać
Brutalne, ale prawdziwe. Nie każdy napisze dobrą rekomendację. Wybieraj osoby komunikatywne albo podsuń im strukturę i punkty. Jedna konkretna rekomendacja jest lepsza niż trzy nijakie.
Kogo nie warto prosić
- osoby, które słabo Cię znają,
- znane nazwiska bez kontekstu współpracy,
- znajomych „na zasadzie przysługi”,
- kogoś, kto napisze dwa zdania ogólnika.
Takie rekomendacje bardziej psują profil, niż pomagają.
Jak dobierać rekomendacje strategicznie?
Nie zbieraj ich przypadkowo. Najpierw odpowiedz sobie na pytanie: z czego chcę być znana na LinkedIn? Dopiero potem dobieraj osoby.
Przykład dla trenerki z LinkedIna:
- klientka korporacyjna: efekt szkolenia dla zespołu,
- osoba po konsultacji 1:1: zmiana na profilu i jej skutki,
- przełożona: jakość pracy i samodzielność,
- współpracownik z innego działu: współpraca ponad silosami.
I nagle masz pełny obraz.
Jak poprosić o rekomendację na LinkedIn: krok po kroku
Opcja 1: z poziomu Twojego profilu
- Wejdź na swój profil.
- Przewiń do sekcji „Rekomendacje”.
- Kliknij „Poproś o rekomendację”.
- Wpisz imię i nazwisko osoby.
- Wybierz relację (np. współpracownik, przełożony, klient) i stanowisko, którego ma dotyczyć rekomendacja.
- Kliknij „Dalej”.
- Zawsze edytuj gotową wiadomość.
- Kliknij „Wyślij”. Prośba pojawi się w Wiadomościach.

Opcja 2: z profilu osoby, którą prosisz
- Wejdź na jej profil.
- Kliknij „Więcej” (trzy kropki) pod zdjęciem w tle.
- Wybierz „Poproś o rekomendację”.
- Uzupełnij relację i stanowisko.
- Kliknij „Dalej”, edytuj wiadomość i wyślij.
Gdzie sprawdzić status próśb?
Na swoim profilu, w sekcji „Rekomendacje”, kliknij „Zarządzaj”. Zobaczysz wysłane prośby i otrzymane rekomendacje czekające na zatwierdzenie.
Jak zaakceptować rekomendację?
Dostaniesz powiadomienie. Kliknij w rekomendację i wybierz „Dodaj do profilu” albo „Poproś o zmianę”.

Jak napisać komuś rekomendację?
- Wejdź na profil tej osoby.
- Przewiń do sekcji „Rekomendacje”.
- Kliknij „Poleć”.
- Wybierz relację i stanowisko.
- Napisz rekomendację i wyślij.


Kiedy ostatnio poprosiłaś kogoś o rekomendację?
Jeśli odpowiedź brzmi „dawno temu”, to nie jest problem algorytmu. To niewykorzystana szansa.
Rekomendacje to jeden z elementów, które sprawdzam w każdym audycie profilu. Chcesz, żebym spojrzała na Twój? → Zamów audyt profilu albo napisz: sylwia@rysujeeventy.pl
FAQ: rekomendacje na LinkedIn
Czy rekomendacje wpływają na algorytm LinkedIna?
Bezpośrednio nie: nie zwiększają zasięgów postów. Pośrednio tak. Wzmacniają profil jako całość, zwiększają wiarygodność i czas spędzony na profilu.
Czy można edytować lub usuwać rekomendacje?
Tak. Możesz ukryć rekomendację, nie zaakceptować jej publikacji albo poprosić o zmianę. Masz nad tym pełną kontrolę.
Czy AI widzi rekomendacje na LinkedIn?
Tak, jeśli profil jest publiczny. Rekomendacje są częścią treści, którą analizują modele. Wzmacniają kontekst Twoich kompetencji i pomagają przypisać Cię do konkretnych tematów.
Ile rekomendacji powinno się mieć?
3–5 dobrych rekomendacji daje już efekt. 5–10 to bardzo solidny poziom. Ważniejsze są różnorodność i konkret niż liczba.
Czy wypada podsyłać komuś gotowy tekst rekomendacji?
Tak, to nawet pomaga. Skracasz czas drugiej osoby, zwiększasz szansę, że faktycznie ją napisze, i masz wpływ na to, jakie kompetencje opisze.
Czy rekomendacje mogą zaszkodzić?
Tak, jeśli są zbyt ogólne („super współpraca”, „polecam”), nieautentyczne albo od osób bez kontekstu współpracy. Lepszy brak rekomendacji niż słaba.
Czy rekomendacje są ważniejsze niż sekcja „O mnie”?
Nie, działają razem. „O mnie” to Twoja narracja. Rekomendacje to potwierdzenie tej narracji przez innych.
Czy rekomendacje pomagają w szukaniu pracy?
Zdecydowanie tak. Szczególnie gdy zmieniasz branżę, nie masz „książkowego” CV albo chcesz pokazać styl pracy, a nie tylko doświadczenie.
Czy rekomendacje mają znaczenie dla klientów B2B?
Ogromne. Dla klienta to często jedyne case study, jakie zobaczy na szybko. Dowód, że ktoś już z Tobą pracował i był zadowolony.
Czytaj też:
